MartyKey
Marcin
Krakow, Poland
Krakowski pisarz - eseista.
KulturaObrazkowa [kulturaobrazkowa.pl]
GameLog [kulturaobrazkowa.pl]
Krakowski pisarz - eseista.
KulturaObrazkowa [kulturaobrazkowa.pl]
GameLog [kulturaobrazkowa.pl]
Aktualnie ogrywane:
“WarCraft II – Tides of Darkness” (1995)
Ukończone:
"Akalabeth: World of Doom” (1980) [kulturaobrazkowa.pl]
“Anthem” (2019) [kulturaobrazkowa.pl]
"Assassin’s Creed” (2008) [kulturaobrazkowa.pl]
"Baldur’s Gate” (1998) + "Tales of the Sword Coast"(1999) [kulturaobrazkowa.pl]
"Baldur's Gate II" (2000) + "Throne of Bhaal" (2001) [kulturaobrazkowa.pl]
“Call of Cthulhu: Prisoner of Ice” (1995) [kulturaobrazkowa.pl]
“Colin McRae Rally” (1998) [kulturaobrazkowa.pl]
"Cry of Fear”(2013) [kulturaobrazkowa.pl]
"FIFA 12" (2011) [kulturaobrazkowa.pl]
"Gobliiins” (1991) [kulturaobrazkowa.pl]
"Gobliins 2 – The Prince Buffoon” (1992) [kulturaobrazkowa.pl]
"Goblins Quest 3” (1993) [kulturaobrazkowa.pl]
"Gobliiins 4" (2009) [kulturaobrazkowa.pl]
"Guild Wars” (2005) + “Factions” (2006) + “Nightfall” (2006) + “Eye of the North” (2007) [kulturaobrazkowa.pl]
"Hooligans: Storm over Europe" (2002) [kulturaobrazkowa.pl]
"Journey to the Center of the Earth” (2003) [kulturaobrazkowa.pl]
"L.A. Noire"(2011) [kulturaobrazkowa.pl]
“Life & Death” (1988) [kulturaobrazkowa.pl]
“LIMBO” (2011) [kulturaobrazkowa.pl]
"Medal of Honor: Allied Assault"(2002) + "Spearhead"(2002) + "Breakthrough"(2003) [kulturaobrazkowa.pl]
“Mount & Blade” (2008) [kulturaobrazkowa.pl]
“CSLA II” (2006) / “Operation Flashpoint: Cold War Crisis” (2001) [kulturaobrazkowa.pl]
“Overcooked” (2016) [kulturaobrazkowa.pl]
"Spellcross - Ostatnia Bitwa" (1998) [kulturaobrazkowa.pl]
"The Partners" (2002) [kulturaobrazkowa.pl]
“To the Moon” (2011) [kulturaobrazkowa.pl]
"WarCraft: Orcs and Humans" (1994) [kulturaobrazkowa.pl]
Screenshot Showcase
Chewie, jesteśmy w domu.
Artwork Showcase
“Shogun: Total War” (2000)
Review Showcase
27 Hours played
Twórcy opisujący „Rozgotowanych”, jako „chaotyczną, kanapową kooperacyjną grę w gotowanie dla od jednego do czterech graczy” – ujęli istotę rzeczy, przy czym trzeba zaznaczyć, że pomimo możliwości wybrania trybu „solo” – granie w pojedynkę nie ma tu najmniejszego sensu. „Overcooked” to produkcja na wskroś wieloosobowa, bawiąca tylko wtedy, gdy zasiadasz do niej wspólnie z rodziną lub znajomymi. Współpraca jest tu bowiem wszystkim – kluczem zarówno do dobrego wyniku, jak i do dobrej zabawy.

Założenia są proste. Masz dwie ręce, nielimitowaną liczbę składników do gotowania i stale spływające zamówienia. Realizacja tych ostatnich wymaga podjęcia całego szeregu czynności. Przykładowo, żeby ugotować zupę pomidorową, trzeba wyjąć ze skrzynki pomidora (zaskakujące, co nie?), pobiec z nim do deski do krojenia, pociachać, a następnie wrzucić do garnka – i tak trzy razy. Gdy całość już się ugotuje (trzeba pilnować, żeby nie wykipiała), wrzucasz ją na talerz, a następnie wykładasz do okienka, jak w Barze Mlecznym „Millenium” w Parzeniochach Górnych.

Wydaje się nieskomplikowane, a nawet prostackie, nieprawdaż?

Niestety, czy stety, całość komplikuje się wraz z rosnącą liczbą zamówień i koniecznością podejmowania dodatkowych aktywności, jak np. zmywanie naczyń, czy smażenie burgerów przed włożeniem ich w bułę. Jeśli zatem w pierwszej minucie każdej rozgrywki wszystko idzie zgodnie z założeniami (nawet bez planu), to 60 sekund później, Twoja kuchnia jest już kompletnym chaosem, jakby wpadła do niej banda pijanych, agresywnych kiboli lub dwuletnie dziecko.

Do tego dochodzą zmieniające się z poziomu na poziom (kuchni-map – jest kilkanaście) warunki pracy. W niektórych kuchniach jesteś wprost rozdzielony z partnerem i przykładowo, ty możesz tylko kroić warzywa, a druga osoba jedynie pakować je do garnka; w innych szczury kradną wam składniki; a w jeszcze innych gaśnie światło lub co jakiś czas przestawiają się elementy wyposażenia. Próba poradzenia sobie z tym wszystkim wymaga, po pierwsze nieustannej komunikacji (chociażby w celu zgłaszania zapotrzebowania na składniki lub sygnalizowania, że kuchenka płonie jak warszawska Tęcza na 11 listopada), a po drugie szybkiego rozplanowywania kolejnych zadań i bieżącego reagowania na zmiany.

Stale rosnący poziom wyzwań, wymagający ciągłego zmieniania strategii, sprawia, że choć na „Overcooked” można się miejscami zdenerwować, jednocześnie nie sposób się nim znudzić. Opracowywanie coraz to nowych sposobów radzenia sobie z kolejnymi problemami dostarcza sporej frajdy i dobrej zabawy, a rosnące z każdym poziomem zgranie z członkami kuchennego zespołu, naprawdę cieszy.

Całości dobrego wrażenia dopełnia przyzwoita oprawa audiowizualna, która ma lekki, humorystyczny charakter. Kreskówkowa grafika – co widać na załączonych obrazkach – jest czytelna i nie przeszkadza w gotowaniu. Jednocześnie naszym kulinarnym podbojom towarzyszy miła dla ucha, odprężająca muzyka.

Poważniejszych mankamentów psujących zabawę nie stwierdziłem.

Świetna rzecz, tak na imprezę, jak i na „growy” wieczór we dwoje.

Zalety:
+ przemyślana, nieskomplikowana, ale wystarczająco głęboka mechanika rozgrywki;
+ zmusza do nieustannego kombinowania z usprawnieniem "łańcucha dostaw";
+ dziesiątki kolorowych poziomów.

Wady:
- nic istotnego, wymyślałbym na siłę.

Ocena: 8/10

Pełna recenzja: https://kulturaobrazkowa.pl/overcooked-2016/
Awards Showcase
2
2
1
1
1
7
Awards Received
7
Awards Given